Pulpit terminów zamiast arkusza
Pierwszy ekran po zalogowaniu odpowiada na jedno pytanie: co wymaga uwagi dzisiaj. Liczniki pokazują sprzęt po terminie, z terminem w ciągu trzydziestu dni i bez historii.
Przychodnia ma zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu urządzeń rozrzuconych po gabinetach, a terminów pilnuje jedna osoba w jednym arkuszu. Problemem nie jest liczba sprzętu, tylko to, że wiedza o nim jest w jednym miejscu i jednej głowie: kiedy tej osoby nie ma, nie ma też terminów, a przegląd i tak ma swoją datę. MedPass przenosi ten arkusz do systemu, w którym każde urządzenie ma własną kartę z historią, a terminy widzi każdy, kto ma do nich dostęp, nie tylko autorka pliku.

Punkt wyjścia
Sprzęt stoi w kilkunastu gabinetach i w większości z nich nikt nie myśli o nim na co dzień. Aparat EKG jest w gabinecie zabiegowym, autoklaw w sterylizatorni, defibrylator przy rejestracji, wagi w gabinetach lekarskich. Terminy trzyma jedna osoba, zwykle w arkuszu, który sama założyła, i to ona dzwoni do firmy serwisowej, kiedy zbliża się data. Kiedy urządzenie zaczyna zachowywać się dziwnie, informacja idzie ustnie albo na kartce, bo nikt nie wie, komu to właściwie zgłosić.
Sprzęt z terminami
Przykład
Centrum Medyczne Vita (placówka pokazowa). Placówka ma dziesięć urządzeń w sześciu gabinetach. Dwa są po terminie, najdłużej od stu dwudziestu trzech dni, a dwa nie mają w historii ani jednego wpisu, bo nikt nigdy ich nie wprowadził do arkusza.
Osoba prowadząca ewidencję otwiera pulpit terminów i widzi te liczby od razu, bez przeglądania listy. Kafel „Bez żadnej historii" prowadzi do rejestru zawężonego dokładnie do tych urządzeń.
Personel gabinetu zabiegowego skanuje telefonem naklejkę na autoklawie i opisuje, że cykl przerywa się na suszeniu. Zgłoszenie trafia na listę działu technicznego, a karta autoklawu pokazuje, że coś czeka na decyzję.
Firma serwisowa przyjeżdża, wykonuje przegląd i wypełnia protokół na miejscu, dołączając własny dokument. Następny termin liczy się od dnia wykonania, a nie od daty w arkuszu.
Przed kontrolą placówka pobiera pakiet: wykaz aparatury i paszporty wszystkich urządzeń w jednym dokumencie do wydruku, z datą wygenerowania i z uczciwą liczbą pozycji po terminie.
W MedPass
Liczby na ekranach są liczbami placówki pokazowej z przykładu.
Pierwszy ekran po zalogowaniu odpowiada na jedno pytanie: co wymaga uwagi dzisiaj. Liczniki pokazują sprzęt po terminie, z terminem w ciągu trzydziestu dni i bez historii.
Cały sprzęt placówki w jednym spisie, z jednostką, numerem fabrycznym i stanem terminu. Filtry zawężają listę do tego, co po terminie albo bez wpisów.
Personel skanuje kod na urządzeniu i opisuje objaw. Bez konta i bez logowania. Dział techniczny przyjmuje zgłoszenie albo je zamyka, a wykonaną naprawę wpisuje do historii aparatu osobno.
Wykaz aparatury i paszporty wszystkich urządzeń w jednym dokumencie do wydruku, wygenerowanym na datę. Liczby są takie, jakie są, razem z pozycjami po terminie.
Granice
Lepiej wiedzieć przed pokazem niż po podpisaniu umowy.
Pytania
Konkretne sytuacje w przychodni, o które warto zapytać, zanim zamówisz demo.
Tak, i zwykle to przy nim ewidencja daje najwięcej. Urządzenie nie musi mieć przeglądu serwisowego, żeby mieć kartę i termin: przy wadze data bierze się z cechy legalizacyjnej, a przy ciśnieniomierzu z procedury placówki. Sprzęt, którego nikt nie serwisuje, najłatwiej przeoczyć, bo nie generuje żadnej korespondencji.
Wchodzi do ewidencji bez historii i od razu widać, że jej nie ma. Pulpit ma osobny licznik „Bez żadnej historii" i prowadzi do listy zawężonej dokładnie do takich urządzeń. W danych pokazowych są dwa takie aparaty i to jest normalna sytuacja w placówce, która prowadziła terminy w arkuszu.
Tak. Każda filia jest osobną lokalizacją z własnymi gabinetami, więc widać, gdzie stoi które urządzenie, a pulpit terminów pokazuje obie naraz. Cenę liczymy od wszystkich urządzeń w ewidencji, bez dopłaty za filię.
Napisz, co chcesz zobaczyć. W ciągu 24 godzin przyślemy nagranie pokazu pod Twoje pytania, bez spotkania i bez zobowiązania.